Sportowa Liga Firm - Silesia Piłka nożna

Prestige pierwszym liderem

Ekstraklasa

Relacje tekstowe

W miniony poniedziałek zainaugurowaliśmy kolejny sezon zimowych zmagań. Pierwszym liderem został Prestige, który pokonał ING. Zadowoleni mogą być też gracze Honeywell. Zespół ten plasuje się na drugim miejscu dzięki wygranej nad TPG. Nie było niespodzianek w pozostałych starciach, w których wygrywali przedstawiciele Ekstraklasy z jesieni. Netology ograło Express Heroes, Novichem okazał się lepszy od ArchiDoc, a w najciekawszym pojedynku FAMUR uporał się z PwC SDC.

 

Netology vs Express Heroes

6:3

 

Faworytem do zwycięstwa w starciu pomiędzy Netology a Express Heroes, była drużyna rozstawiona w roli gospodarza. W poprzednim sezonie Sportowej Ligi Firm, zawodnicy Netology występowali na poziomie Ekstraklasy, w której zajęli drugą lokatę, do pozycji mistrzowskiej tracąc zaledwie 2 punkty. Natomiast goście w rundzie jesiennej, swoje mecze rozgrywali na poziomie 2 Ligi. Piłkarze Express Heroes zakończyli wówczas zmagania tuż poza podium, mając na koncie 7 wygranych spotkań. Rywalizacja świetnie rozpoczęła się dla zawodników gości, którzy objęli prowadzenie w 3 minucie po bramce, którą zdobył Vitalii Pshenychnyi. Jednak radość graczy Express Heroes nie trwała zbyt długo, bo już 180 sekund później gospodarze doprowadzili do remisu, a trafienie zaliczył Damian Truchel. Aż do samego końca pierwszej odsłony gra była bardzo wyrównana, jednak przy zmianie stron to piłkarze Netology minimalnie prowadzili 3:2. Na początku drugiej połowy gospodarze przejęli inicjatywę na placu gry. W 24 minucie gola na 4:2 zdobył Adrian Gołębiewski, a kilkadziesiąt sekund później ten sam zawodnik, ponownie podwyższył prowadzenie Netology. Choć goście starali się do samego końca meczu odwrócić wynik rywalizacji, ostatecznie musieli tego wieczoru uznać wyższość rywali. Ekipa Netology pokonała Express Heroes 6:3 i po pierwszej serii gier zajmuje 4 lokatę w tabeli.

 

ArchiDoc vs Novichem

4:6

 

Już po raz trzeci obie drużyny miały okazję zmierzyć się ze sobą na krytym boisku, podczas zimowej rywalizacji. W jednym i drugim pojedynku w przeszłości górą był Novichem i jak się okazało, historia znów się powtórzyła. Obie drużyny mogły być zadowolone z poprzedniego sezonu. Novichem po kapitalnym finiszu, zachował ligowy byt w elicie, z kolei ArchiDoc z przytupem wywalczyło tytuł w  2 Lidze. Dla mistrza drugiej klasy rozgrywkowej był to zatem prawdziwy test i choć nie udało się zdobyć choćby punktu, to na tle mocnego rywala zaprezentował się on całkiem obiecująco. Kluczowy dla losów meczu okazał się pierwszy jego fragment. Ledwie ponad kwadrans wystarczył by Novichem zbudował czterobramkowe prowadzenie i mimo iż rywal podjął rękawice, rozpoczynając pogoń za wynikem, to ostatecznie graczom ArchiDoc nie udało się doprowadzić do remisu. Niespodzianki zatem nie było, ale brawa za inaugurację należą się obu zespołom.

 

PwC SDC vs FAMUR SA

4:7

 

Spotkanie pomiędzy PwC SDC a FAMUR SA, zapowiadało się jako starcie drużyn, które w sezonie jesiennym zakończyły zmagania na sąsiednich lokatach w tabeli Ekstraklasy Sportowej ligi Firm. Gracze rozstawieni w roli gospodarzy, przed dwoma miesiącami ukończyli ligę na 4 lokacie, tracąc do podium zaledwie 2 „oczka”. Natomiast goście uplasowali się wówczas na 3 pozycji w stawce, kończąc zmagania z 16 punktami na koncie. Rywalizacja w tym meczu rozpoczęła się od bardzo szybkiej gry z obu stron. Zarówno gospodarze jak i goście, starali się szybko rozgrywać piłkę w środku pola, posyłając prostopadłe podania do napastników. Pierwszy gol w tym meczu padł już w 1 minucie, a wynik zaraz po rozpoczęciu spotkania otworzył zawodnik PwC SDC - Marek Kozień. Jednakże już kilka chwil później piłkarze FAMUR SA zdołali wyrównać, a na listę strzelców wpisał się Rafał Krzyżowski. W dalszej części pierwszej połowy oba zespoły naprzemiennie wymieniały ciosy, co przy zmianie stron dawało wynik 3:4. Jednak w drugiej odsłonie, przez dłuższy czas utrzymywał się wynik ustalony jeszcze przed przerwą. Dopiero w 34 minucie impas strzelecki przerwał Patryk Wieczorek, podwyższając prowadzenie gości. W samej końcówce meczu wszystkie atuty pozostały już w rękach graczy FAMUR SA, którzy zwyciężyli ostatecznie 7:4.

 

Honeywell vs TPG

8:2

 

Po jesiennej rywalizacji, obie drużyny stanęły naprzeciw siebie po raz drugi. Tamta potyczka była pamiętna, bowiem niezwykle rzadko w naszej lidze zdarzają się wyniki bezbramkowe, a właśnie remisem 0:0 zakończyło się wspomniane spotkanie. Na krytym boisku powtórka wydawała się być niemożliwa i rzeczywiście, tym razem oglądaliśmy gole. Imponujący był początek meczu, gdy gracze Honeywell błyskawicznie zaatakowali, jakby stęsknieni na ligową rywalizacją. Efekt był piorunujący – grający w nowych koszulkach formalni goście po 6 minutach prowadzili już 5:0. W kolejnych fragmentach spotkanie się wyrównało, ale taki początek Honeywell okazał się decydujący, bowiem rywale nie zdołali odwrócić losów spotkania. Obie drużyny zdobyły jeszcze po dwa gole, zatem mecz zakończył się wygraną bardziej doświadczonej ekipy w rozmiarach takich, jaką przewagę wywalczyła sobie ona w pierwszych minutach. To zwycięstwo pozwoliło nawet Honeywell znaleźć się na fotelu lidera, ale tylko przez godzinę, gdy swój mecz zakończył Prestige.

 

Prestige vs ING

14:4

 

Faworytem do sięgnięcia po 3 punkty w spotkaniu pomiędzy Prestige a ING, była ekipa rozstawiona w roli gospodarza. W poprzednim sezonie zawodnicy Prestige, występowali na poziomie 1 Ligi Sportowej Ligi Firm. Gospodarze zakończyli wówczas rozgrywki na pozycji wicemistrzowskiej, ustępując jedynie zespołowi Soccer Barbershop Pryzmat Zabrze. Natomiast goście w rundzie jesiennej, uplasowali się na ostatniej lokacie 2 Ligi, gromadząc na swoim koncie 3 "oczka". Rywalizacja w tym meczu rozpoczęła się od zdecydowanej przewagi zawodników gospodarzy, którzy wyszli na prowadzenie już w 1 minucie gry, po golu autorstwa Michała Gembary. Po tym trafieniu piłkarze Prestige poszli za ciosem, zdobywając kolejne 4 bramki jeszcze przed upływem 10 minuty. Natomiast goście po fatalnym dla siebie początku, przebudzili się w połowie pierwszej odsłony, odpowiadając rywalom trafieniami które zanotowali Krzysztof Gancarz oraz Konrad Bąk. Jednakże ostatnie słowo przed przerwą należało ponownie do gospodarzy i przy zmianie stron widniał wynik 6:2. Druga połowa to kontynuacja dominacji zespołu Prestige na placu gry. Choć zawodnicy ING potrafili wychodzić z niezłymi kontrami na połowę przeciwników, nie byli w stanie tego wieczoru odrobić już zbyt dużych dla siebie strat. Ostatecznie po obfitych w trafienia drugich 20 minutach, drużyna Prestige pokonała ING 14:4, zostając tym samym pierwszym liderem Ekstraklasy w sezonie zimowym.

tabela

tabela1

Szóstka tygodnia

6-tygodnia

Statystyki indywidualne

bramki_grafika
bramki_grafika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *